RSS

Zawirusowane gry

Twórcy gier już dawno zrozumieli, że – zupełnie jak w innych niszach rynku – bez reklamy na dłuższą metę nie da się na tworzonych przez nich produktach zarobić. Coraz częściej developerzy porzucają nudne i przewidywalne kampanie oraz zalewanie nas tandetnymi trailerami. Stawiają na nowoczesne metody. Na przykład na marketing wirusowy.

Marketing wirusowy. Czyli szeptany. Czyli przekazywany pocztą pantoflową, żeby była jasność dla tych, którzy nie znają tego pojęcia. To rodzaj marketingu, który trzeba starannie zaplanować. Najlepiej, by dany materiał w ogóle nie wyglądał na reklamę, a raczej na kontrowersyjny, ciekawy, zabawny – innymi słowy – intrygujący. Film, ulotka, strona internetowa – nieważne. Ważne by przyciągał uwagę i by potencjalni odbiorcy odczuli chęć podzielenia się nim.

Znakomitym przykładem dobrego virala jest bijąca rekordy popularności ostatnich tygodni reklama Tesco, wykorzystująca bardzo znany wśród internautów mem księdza Natanka. I do nich jest ta reklama kierowana. Nie została ona nawet wyemitowana w telewizji, a według Macieja Budzicha z Mediafun zapewne w ogóle nie miała trafić do tego medium i od początku miała za zadanie roznosić się metodą wirusową. Spot odniósł wielki sukces – wyświetlono go ponad 1,5 miliona razy, a wielu młodych ludzi zadeklarowało chęć kupowania w sklepach sieci Tesco tylko ze względu na reklamę. Read the rest of this entry »

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 16 listopada 2011 w Internet, Reklama

 

Tagi: , , , , ,

Stosunek wyimaginowany

Jak zwykle okazuje się, że stara i wytarta klisza znana ze starych filmów o osobie skradającej się za czyimiś plecami ma sens. Możesz potłuc po drodze szklankę, upuścić kulę do kręgli, włączyć radio, a i tak zdradzi cię dopiero mała gałązka pękająca pod twoją stopą.

Tak było w przypadku artykułu pt. Seks, przemoc i małolaty autorstwa Martyny Bundy i Andrzeja Klimczuka z 37. numeru Polityki. Ogółem tekst dotyczy związku wychowania seksualnego młodzieży i dostępności pornografii w środkach masowego przekazu. Zawiera się w nim kilka dość trafnych moim zdaniem uwag, jednak gracze, bo ich sprawa dotyczy, zwrócili uwagę na wyjątkowo niefortunny cytat prof. Zbigniewa Izdebskiego (pedagog i seksuolog, pracownik naukowy Uniwersytetu Zielonogórskiego), który brutalizację stosunków międzypłciowych tłumaczy następująco: bo na takie wzorce trafiają choćby w grach komputerowych, których fabuła zasadza się na tym, żeby schwytać dziewczynę i zbiorowo zgwałcić. Read the rest of this entry »

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 6 października 2011 w Internet, Prasa

 

Tagi: , , , , , ,

Sentymentalny lider

W poniedziałek 26 września w Warszawie wyświetlono niespełna 30-minutowy film pt. Lider. Teoretycznie miał to być film o tytułowym liderze, Jarosławie Kaczyńskim. W praktyce wyszedł z tego film o braciach.

A raczej o specyficznej więzi łączącej braci bliźniaków Jarosława i śp. Lecha. W zasadzie można uznać to za coś naturalnego, wszak według Jana Tomaszewskiego (nie, nie tego, członka rodziny) oni nie istnieli oddzielnie, zawsze byli jako „Leszek i Jarek”. Sama treść filmu (czy raczej jej brak, który wypełnia forma) również nie dziwi. Dziwią trochę okoliczności jego powstania. Read the rest of this entry »

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 28 września 2011 w PR, TV

 

Tagi: , , , , , , , ,

Nergal a sprawa polska

Adam ‚Nergal’ Darski to znakomity szołmen i „diabelsko cwany” biznesmen. A może to po prostu polska mentalność?

Sprawa porwania przez niego Biblii podczas koncertu Behemotha w gdańskim klubie Ucho miała miejsce w 2007 roku, w 2008 sprawę z powództwa Ryszarda Nowaka umorzono, a rok później sąd skazał jeszcze Nowaka za wielokrotne znieważanie Adama Darskiego i nazywanie go „przestępcą”, choć sąd umarzając sprawę uważał inaczej.

To było parę ładnych lat temu (w międzyczasie grupa posłów PiS przypomniała o niej opinii publicznej), mimo to sprawa powraca jednak jak bumerang w kontekście zatrudnienia Nergala przez TVP jako jurora w muzycznym talent show The Voice of Poland. Read the rest of this entry »

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 20 września 2011 w Internet, Prasa, TV

 

Tagi: , , , , , , ,

Show must go on!

Po wakacyjnym okresie posuchy, po powrocie polskich rodzin, artystów, celebrytów i polityków z wakacji media uderzyły w odbiorcę ze zdwojoną siłą nową porcją informacji, sensacji i skandali. A nawet poczwórną, wszak jesteśmy już coraz bliżej mety zawodów pod opieką Państwowej Komisji Wyborczej. Wszelkie obserwacje i komentarze nasuwają się właściwie same każdemu, kto ma nieco większą styczność z mediami niż oglądanie jednym okiem Kawy czy herbaty między jedną łyżką owsianki i drugą.

Stwierdziłem więc, że czas przelać trochę swoich myśli na pa… to jest na klawiaturę. Wokół jest tyle okazji, by przyjrzeć się baczniej danemu tematowi i wysłowić własne spostrzeżenia. Media w tym jednocześnie pomagają i przeszkadzają – poszerzają nasze horyzonty, ale i zamykają nas w klatkach opinii tychże mediów. Jako że przez ostatnich parę lat nauczyłem się analizować media pod różnymi kątami i z różnych punktów widzenia, chciałbym wyrwać się z tej klatki i spojrzeć na niektóre fakty z zupełnie innej perspektywy.

Mam nadzieję, że uda mi się to właśnie tutaj. Już niedługo, stay tuned!

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 18 września 2011 w Sprawy organizacyjne